Jak ważne jest odpowiednie żywienie dzieci, chyba nie muszę wspominać. Jednak już na początku tego wpisu chcę podkreślić, że dzieci są różne, rodzice są różni, preferencje, czy chociażby możliwości finansowe, dlatego nie ma idealnej drogi, ale są kwestie, na które warto zwrócić uwagę.
A więc zaczynamy!

1. Nie zaczynaj od owoców.
Najpierw wprowadzaj warzywa zacznij np. od marchewki, nie zaczynaj od owoców, ponieważ dziecko przyzwyczai się do słodkiego smaku.
Jeszcze niedawno podawano, że z niektórymi owocami jak np. cytrusy musimy czekać i wprowadzać je później ze względu na charakter „alergizujący”, jednak w tak zwanym międzyczasie okazało się z badań naukowych przeprowadzonych na dużych grupach dzieci, że opóźnianie wprowadzania pokarmów potencjalnie alergizujących nie zmniejsza ryzyka wystąpienia alergii pokarmowej. Dlatego wprowadzając do diety maluszka warzywa i owoce, postaw przede wszystkim na obserwację, czyli podawaj małe ilości, wybieraj produkty sezonowe i obserwuj. Jeśli np. wprowadziłaś truskawkę, to odczekaj od podania następnej 2-3 dni, żeby zobaczyć, czy nie zajdą jakieś niepożądane skutki, chociażby wysypka.
2. Produkty zbożowe
Warto zacząć od kaszek, ale nie tylko.
O kaszkach więcej będzie następnym razem. Pragnę jednak podkreślić, żebyście zawsze sprawdzali w składzie ilość cukru, bo niestety większość kaszek na rynku ma go dość sporo, więc te kaszki powinniśmy omijać szerokim łukiem, szczególnie na początku rozszerzania diety. Co ważne kaszki nie są obowiązkowe w diecie dzieci, więc jeśli je pominiesz na poczet innych produktów zbożowych nic się nie stanie. Ja mojej córeczce podawałam bardzo rzadko kaszki.
Do diety dziecka już na początku można wprowadzić pieczywo, makarony, czy ryż. Oczywiście należy odpowiednio dobrać konsystencje. Chlebek można podzielić na małe drobne kawałki, a makaron rozgnieść widelcem. Produkty powinny być zróżnicowane, więc zarówno jasne i ciemne. Warto tylko zwracać uwagę na skład, żeby nie było zbędnych barwników, czy spulchniaczy.
3. Mięso i ryby
Większość najpierw podaje mięso z kurczaka/indyka, ale tak naprawdę nie jest to istotne, czy najpierw będzie to królik/indyk, czy wołowina. Najpierw zaczynaj od dodatku mięska do np. zupy w ilości około 1 łyżeczki, jeśli Twój maluch będzie tolerował mięso możesz zacząć podawać nieco więcej.
Nie bój się ryb!
Podawaj je 2 razy w tygodniu. Ryby są źródłem przede wszystkim kwasów tłuszczowych DHA, które wpływają na odpowiedni rozwój mózgu. Ryby polecane dla dzieci to: śledź, dorsz, łosoś, halibut. Koniecznie gotowane, pieczone.
4. A jajka?
Jajka można także wprowadzić od początku rozszerzania diety. Na początek żółtko można dodawać do zup. Warto też ugotować jajko na twardo i początkowo podawać niewielkie ilości w formie pasty. Z jajka można przygotować także jajecznicę na wodzie lub parze w wersji mocno ściętej.

5. Strączki będą powodować wzdęcia?!
Niekoniecznie. Strączki są bogate chociażby w białko. Warto w małych ilościach podawać je maluszkom np. do zupy, czy w formie past. Podkreślę jeszcze raz w bardzo małych ilościach i znowu prowadzimy obserwację, bo niektóre dzieci mogą mieć po nich wzdęcia. Najlepiej zacząć od kilku kuleczek groszku do zupy warzywnej.
6. Nabiał, czyli co tak naprawdę wybrać
Nabiał w małych ilościach można już zacząć podawać w drugim półroczu. Wybieraj jogurty naturalne, maślankę, kefir, czy twaróg. Omijaj wszelkie wynalazki, bo większość zawiera spore ilości cukru. Przykład podania jogurtu: małe kawałeczki owoców lub musik z dodatkiem 1 łyżeczki jogurtu naturalnego. Jeśli nie zaobserwujesz żadnych zmian możesz wprowadzać nieco większe ilości.
A co z mlekiem krowim?
Należy pamiętać, że do ukończenia 1 roku życia może być ono używane, ale nie za często, raczej jako dodatek ze względu na skład, który nie do końca służy tym najmłodszym. Po pierwszych urodzinach można je wprowadzić w większych ilościach.
7. Kilka słów o tłuszczach, bo ich nie omijamy
Używaj różnych, a więc oleju słonecznikowego, oliwy z oliwek, oleju z pestek winogron, masła, czy niewielkich ilości oleju kokosowego. Oleju słonecznikowego możesz dodać np. do zupy (2-3 krople do miseczki dziecka), chlebek można posmarować masłem, a warzywa skropić oliwą z oliwek (2-3 krople). Nie bój się tłuszczy są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.
8. Przyprawy? Oczywiście
Unikaj soli i cukru. To zapamiętaj. Natomiast maluszkowi możesz na samym początku doprawić jedzonko koperkiem, czy majerankiem, nieco później oregano, bazylią, natką pietruszki, czy tymiankiem.
9. Ty szykujesz, dziecko decyduje
Pamiętaj, że Ty decydujesz, co ląduje u maluszka na talerzu, w jakiej postaci i jak przygotowane, ale to dziecko decyduje, czy zje i w jakiej ilości.

10. Woda to podstawa!
O wodzie i napojach więcej będzie później, ale chcę zwrócić uwagę, żebyście w momencie rozszerzania diety podawali dziecku wodę, a nie zaczynali od słodkich soków. Po skończeniu 4 msc. życia dziecko może pić soki warzywne i owocowe, ale w ilości 150ml!!!!!! dziennie, nie w ilościach litrowych. Soki te najlepiej jakby były wyciskane i świeże, a nie w kartonikach, które mają sporo dodanego cukru. Im później wprowadzicie do diety dziecka soki owocowe tym większe prawdopodobieństwo, że wasze dziecko polubi wodę. Unikaj też herbatek owocowych.
mgr dietetyki, psychodietetyk Milena Kryś