tel: 791 027 797 mail: tastydietbymilena@gmail.com



Pomyśl sobie, że masz gorszy okres, trwa on np. pół roku, nie masz w tym czasie ochoty na jedzenie, a kiedy siadasz przy stole, każdy mówi i komentuje:
„no zjedz chociaż mięsko”
„zjedz tylko tego brokułka i możesz już iść”
„zjedz wszystko, będzie ładna pogoda”
„nie odejdziesz od stołu jak nie zjesz”
I tak jest codziennie, czy masz wtedy ochotę siadać przy stole, kiedy wiesz co Cię czeka?
Myślę, że niekoniecznie. Jedzenie staje się dla Ciebie traumą.

Tak wiem, zaraz mi ktoś zarzuci, że co ja gadam i lepiej, żeby dziecko zagłodziło się na śmierć.
Po pierwsze dziecko się nie zagłodzi, a po drugie dzieci mają okresy, że czasem naprawdę jedzą bardzo niewiele albo upodobają sobie 1-2 produkty i tylko to by jedli.


I tu nie chodzi o słodycze, bo ktoś powie „moje dziecko w takim razie musiałoby tylko jeść batoniki”, ale kto te batoniki, ciastka, ciasteczka, cukierki wprowadził mu do diety?

Sam do sklepu nie poszedł i sobie nie kupił.

  • Po pierwsze jeśli Twoje dziecko je mało, wyeliminuj produkty, których nie powinno być w jego diecie m.in. słodkie i słone przekąski, nie chodzi o to, żeby dziecko nie jadło tego w ogóle, ale na jakiś czas, żeby nie zapychało się tym.
  • Po drugie namawianie do jedzenia powoduje, że zaburzamy naturalne mechanizmy głodu i sytości u dziecka. Co w przyszłości może skutkować nadmiernym jedzeniem, a powiedzmy sobie szczerze nasze środowisko sprzyja rozwojowi otyłości.
    Rodzice bardzo martwią się, kiedy ich maluchy mają niedowagę i próbują wszelkich metod od kar po nagrody, żeby tylko coś zjadły, ale niestety najczęściej skutkuje to tym, że ich pociechy jedzą jeszcze mniej.

W żywieniu dzieci króluje pewna zasad, której powinniśmy się trzymać, to rodzic decyduje ile nałoży dziecku i co, ale to dziecko decyduje, czy to zje i ile.

Ważna jest ekspozycja na produkty, czyli jeśli wiesz, że Twoje dziecko je mało lub nie je różnych produktów, nakładaj mu je i tak co jakiś czas. Czasem trzeba coś podać 20-30 razy, żeby dziecko to zjadło.

Przykład marchew
podaj w rosole
podaj pokrojoną, surową w kostkę
startą z jabłkiem
startą samą
gotowaną w plasterkach
pieczoną i inne.

Gotuj z dzieckiem, zabieraj dziecko na targowisko z warzywami i owocami, niech zdecyduje, czy coś chce zjeść. Wymyślajcie ciekawe nazwy potraw, bawcie się jedzeniem.

mgr dietetyki, psychodietetyk Milena Kryś

Share this post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *