
Ledwo urodziło się dziecko, a część osób zaczyna zwracać uwagę i komentować „o ale ono ma fałdki”, „a jakie ma pulaski” i inne.
W pewnym momencie mama zaczyna się zastanawiać, czy oby wszytsko w porządku i czy faktycznie jej dwu, trzymiesieczny bobas nie jest zwyczajnie „gruby”
No i często taka mama dzwoni do położnej lub odwiedza lekarza i niestety czasem słyszy „proszę podawać dziecku wodę z glukozą, żeby oszukać głód” albo podawać dziecku regularnie mleko, co 3 godziny itd.
Ja się pytam „o co tu chodzi”?
Niemowląt się nie odchudza!
Niemowlęta na ogół mają nieco więcej fałdek, bo zwyczajnie wykonują bardzo mało ruchu.
Pamiętaj tylko o tym, żeby karmić dziecko na żądanie, a nie z zegarkiem w ręce. Jeśli Twoje dziecko jadło 4 godziny temu i nie domaga się mleka, nie wmuszaj mu pokarmu na siłę, bo wtedy faktycznie możesz przekarmić bobasa.
Problem zaczyna się w momencie rozszerzania diety i to tutaj przede wszytskim należy pamiętać, żeby nie przekarmić malucha. Nie biegaj za nim z łyżeczką, nie podawaj słodyczy, słodkich napojów, czy wody z glukozą, bo jest to zwyczajnie niepotrzebne.
Zwracaj uwagę też na to, czy Twoje dziecko ma wystarczającą ilość ruchu, bo jeśli zaczyna chodzić i wiadomo ma już dość mocno rozszerzoną dietę, a widzisz, że „fałdek” przybywa wtedy powinna zapalić Ci się czerwona lampka i należy zareagować, ale nie wcześniej.
Niestety rodzice zbyt długo uważają, że problemu nie ma i budzą się kilka lat później, kiedy dziecko nie ma nadwagi, a już otyłość i często dochodzą do tego różne problemy zdrowotne.
I o tyle, może się zdarzyć, że rodzic nie zauważył daty kolejnej wizyty u pediatry o tyle niech nie tłumaczy, że jego 5 letnie dziecko ma otyłość, bo on nie zauważył, czy nie zwrócił uwagi.
Rodzicu, tak robić nie wolno, jeśli Twoja pociecha je sporo, mało się rusza, jego masa ciała jest już w 90 centylu to nie jest normalne!
Pamiętaj, że otyłość wyrządza dziecku ogromną krzywdę i prowadzi do wielu poważnych konsekwencji jak problemy chociażby z układem kostnym, cukrzyca typu 2, problemy z układem krążenia, a w przyszłości może prowadzić do zaburzeń hormonalnych, czy niepłodności.
Tak, tak wiem, co ja tu piszę, niepłodność?, cukrzyca? Jakim cudem?
Przecież to małe dziecko, wyrośnie.
Właśnie, nie byłaby tego taka pewna. Jeśli w domu maluch nie ma kształtowanych prawidłowych nawyków żywieniowych, nie ma odpowiednich wzorców w późniejszych etapach swojego rozwoju, nie oczekujmy, że nagle będzie jadł prawidłowo.

Pamiętaj, że to od Ciebie w dużej mierze zależy jakie wzorce przekazujesz swojemu dziecku, pierwszą z osób jaką naśladuje Twoje dziecko jesteś właśnie Ty.
Tak, dokładnie Ty drogi rodzicu.
To od Ciebie zależy co dajesz, kupujesz swojemu dziecku, a od malucha, czy to np. zje. Nie zapomninaj o tym.
mgr dietetyki, psychodietetyk Milena Kryś